fbpx

“Łowiłem ryby w Tibii, grałem w 1.6”, czyli o sylwetkach hip-hopowych gier

Produkcje growe zawładnęły światem już wiele lat temu, ale dopiero od niedawna możemy zauważyć dynamiczny rozwój tego sektora w świecie hip-hopu. Wiele dziedzin życia codziennego jest ze sobą powiązanych, mniej lub więcej. Kultura rapu również nie jest osamotniona w tej kwestii. W dzisiejszych czasach, czasach swojej świetności, odniesienia do hip-hopu możemy zauważyć praktycznie wszędzie. Powstają filmy z nim związane, raperzy tworzą własne marki odzieżowe oraz gastronomiczne, a producenci gier wideo… produkują gry wideo. Już lata temu wydawcy zauważyli, że inwestycja w gry rapowe może okazać się strzałem w dziesiątkę. W tym artykule przedstawię sylwetki kilku gier komputerowych, w które możecie zagrać. Skupię się na produkcjach typowo rapowych, ale także tych wyprodukowanych przy współpracy z artystami z tego środowiska.

50 CENT: BULLETPROOF

Została stworzona w kooperacji przez studia Genuine Games i High Voltage Software. Wydana niecałe piętnaście lat temu, kiedy prym na rynku wiodła konsola Playstation 2. Fabuła gry skupia się na nowojorskim półświatku, a głównym jej protagonistą jest sam 50 Cent. Po dziewięciokrotnym postrzeleniu i pozostawieniu na śmierć, wspina się po kolejnych szczeblach gangsterskich, aby zemścić się na swoich wrogach. Współpracuje on ze swoimi przyjaciółmi (Lloydem Banksem, Young Buckem i Tonym Yayom). W grze mierzy się z najpotężniejszymi syndykatami zbrodni w mieście, przy okazji odkrywa przestępczy spisek mający implikacje międzynarodowe. Warto dodać, że zdecydowana większość dialogów wydaje się po prostu sztuczna. Nie odgrywa ona jednak większej roli, jest jedynie lekkim zabarwionym tłem dla rozgrywki. Grafika dla dzisiejszych graczy nie będzie zadowalająca, w tamtych czasach także się nią nie wyróżniała. Smaczkiem dla rap-playerów będą odwzorowane postacie Dr. Dre oraz Eminema występującego w roli detektywa McVicara. Mechanika trzecioosobowej produkcji jest naprawdę prosta, w głównej mierze chodzimy, bijemy, a nawet strzelamy. Jeśli już o broni mowa, arsenał składa się z wielu rodzajów broni palnej oraz białej, więc możemy walczyć również kijem baseballowym. Walka z wrogami nie jest na bardzo zaawansowanym poziomie, mamy do dyspozycji około dwudziestu kontr, możemy ich chwytać i tworzyć z nich swoiste żywe tarcze. Gra opiera się w dużej mierze na osłonach oraz unikach. Sztuczna inteligencja podczas potyczek radzi sobie całkiem nieźle, lecz w wąskich korytarzach traci swoje zdolności. Produkt od samego początku promowany był jako „gra 50 Centa”, więc do zakupu miała zachęcić szczególnie jego słuchaczy. Nic więc dziwnego, że zrezygnowano z pewnej innowacyjności i zdecydowano się na zadowolenie muzycznych fanów. Soundtrack składa się tylko z utworów nowojorczyka, w grze możemy odblokowywać ukryte teledyski, umieszczonych jest również pełno nawiązań do twórczości artysty. Ta produkcja spotkała się z mieszanymi recenzjami, średnie oceny na największych portalach wahają się w okolicach 45-50%. Mimo wszystko gra może wydawać się świetnym pomysłem dla fanów 50 Centa. „Bulletproof” doczekał się nawet kontynuacji, która pojawiła się na rynku w 2009 roku.

CHILLWAGON THE GAME

W trakcie promocji pierwszej płyty chillwagonu, została udostępniona nam gra, dzięki której przejściu mogliśmy uzyskać kod uprawniający do kupna albumu. Podczas premiery cieszyła się tak dużym zainteresowaniem, że serwery odmówiły posłuszeństwa i najzwyczajniej w świecie przestały działać. Stylistycznie gra nawiązuje do produkcji nieco bardziej old-schoolowych, wcielamy się w niej w postać Borixona. Choć nie grzeszy ona świetną grafiką, oprawa wizualna jest przyjemna dla oka. W tle lecą piosenki autorstwa grupy, które umilają nam czas. Gra posiada niezwykle prostą mechanikę, ale jej ukończenie nie należy do najłatwiejszych. Porównałbym ją do serii platformowych, ponieważ skupia się głównie na wyskokach, zbieraniu monet i okazyjnych atakach. Ważne jest w niej unikanie przeciwników, trzeba posiadać niezwykle dobry refleks i ogromne pokłady cierpliwości, aby się w niej odnaleźć.

DEF JAM FIGHT FOR NEW YORK

Wyprodukowana przez AKI Corporation oraz EA Canada w 2004 roku. Jest to kontynuacja poprzedniej odsłony „Def Jam Vendetta”, która ukazała się rok wcześniej. Należy do segmentu gier, w których nacisk kładzie się przede wszystkim na bijatyki, walkę wręcz. Bohaterami gry są raperzy współpracujący z wytwórnią Def Jam Recordings, aktorzy, bądź ludzie związani ze środowiskiem hip-hopowym. W „Fight for NY” został pokazany obraz ulicznych walk toczonych w Nowym Jorku, przez dwa rywalizujące ze sobą o szacunek i wpływy gangi – D-Moba oraz Crowa. Mamy do wyboru możliwość zmiany wyglądu naszej postaci, gdyż skorzystać możemy z fryzjera, sklepu odzieżowego oraz jubilera. Gra posiada tryb fabularny oraz tryb dowolnej walki z dowolnym przeciwnikiem (maksymalnie z czterema). Dostępnych jest aż dziewięć trybów gry, wśród nich Cage (walka w klatce), Inferno (walka na arenie umożliwiającej wrzucenie przeciwnika do ognia) czy Subway (walka na arenie umożliwiającej wrzucenie przeciwnika pod nadjeżdżający pociąg). Należy nadmienić, iż każdy przeciwnik walczy w inny sposób, więc musimy trochę pograć, aby go pokonać. Wykonać możemy około 1500 różnych ciosów, uników, chwytów i innych ruchów. Gracz podczas walki może używać również różnych przedmiotów, które znajdzie na arenie lub zostaną podane mu przez widownię. Uderzenie przeciwnika danym przedmiotem pozwala na spowodowanie u niego większych obrażeń. Na wrestlingowych deskach spotykają się takie sławy jak Snoop Dog, Lil Kim i kilkadziesiąt innych gwiazd – w sumie ponad 70 grywalnych postaci. Oczywiście, oprócz artystów, nie zabrakło także znanych zawodników wrestlingu. Produkcja przyjęła się niezwykle dobrze, cieszyła się uznaniem graczy oraz recenzentów.

GIARDINO.EXE

Nie jest to osobna produkcja, lecz zawartość preorderowej wersji „Giardino” Tuzzy. Została stworzona na silniku Unreal Engine IV, czyli na silniku Fortnite’a. Strona graficzna jest bardzo prosta, jednakże zaskakuje nas przyjemnymi kolorami oraz płynnością. GIARDINO.EXE nie posiada rozbudowanej fabuły, można nawet powiedzieć, że w ogóle jej nie posiada. Mimo wszystko dla wielkich fanów chłopaków będzie ona stanowić niezwykle przyjemną rozgrywkę. Tak właściwie, tę grę można nazwać swego rodzaju galerią sztuki Tuzzy, ponieważ produkcja zabiera nas do labiryntu, w którym możemy podziwiać różne rzeźby, graffiti czy inne przedmioty. Zawiera ona niezliczone nawiązania do popkultury hip-hopowej, a także do rzeczy prozaicznych i całkiem przyziemnych. Z czystym sumieniem można powiedzieć, że jest to gra, która zająć nam może maksymalnie jeden wieczór.

Kosmita

Kolejna przeglądarkowa gra w naszym zestawieniu, w którą możecie zagrać na oficjalnej stronie NNJL. Wyjątkowo prosta mechanika, pospolita szata graficzna, a także możliwość wcielenia się w rolę kosmity – to musiał być hit. No nie do końca, bo pomimo naprawdę świetnego wykonania, mało kto usłyszał o tej produkcji. Nie wiadomo w sumie dlaczego, być może jest to wina nieudanego marketingu. To typowa produkcja bijatyki, nawiązująca praktycznie wszystkim do starszych gier z tego gatunku (np. Hobo). Wyłączając tytuł oraz wizerunek kosmity, ta gra nie ma praktycznie nic wspólnego z Gedzem oraz resztą polskiej sceny muzycznej. W momencie rozpoczęcia zabawy posiadamy trzy życia (serduszka), które musimy utrzymać, przechodząc przez kolejne fale przeciwników, między innymi gangsterów, bezdomnych, robotów czy dronów. Produkcja warta uwagi, jednakże kolejna, o której zapomnimy po jednej wieczornej sesji growej.

Inne produkcje

Nie są to wszystkie produkcje, które w jakikolwiek związane są z rapem lub wydane przez artystów hip-hopowych. W tym miejscu przytoczę kilka innych tytułów gier, na które również warto poświęcić swój czas. Przy okazji nadmienię, że istnieją również symulatory, w których możemy stworzyć własną postać, a także przebijać się przez kolejne szczeble muzycznej kariery – przykładowo Rap Tycoon i Rap Simulator.

LORDOFON (HOT16CHALLANGE)

Wyjątkowo prosta gra wydana przy okazji akcji hot16challange, która została zaprezentowana w animacji wideo do szesnastki chłopaków z Lordofonu. Na czym ona polega? Trudno powiedzieć – na wszystkim i na niczym. Warto sprawdzić, szczególnie jeżeli uwielbia się mobilne produkcje na telefon (do pobrania na stronie Asfaltu).  

6IX9INE RUNNER

Nie będę kłamać, produkcja została stworzona prawdopodobnie jedynie po to, aby wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy z nietuzinkowego wizerunku zagranicznego muzyka. Wcielamy się w postać amerykańskiego rapera – Tekashiego 6ix9ine, którego zadaniem jest zniszczenie jak największej ilości pojawiających się kwadratowych figur. To wszystko, na tym polega cała gra. Warto wspomnieć tutaj o soundtracku składającym się wyłącznie z piosenek autorstwa Daniela Hernandeza, ponieważ jego zagorzałym fanom z pewnością może ten fakt umilić dalszą rozgrywkę w wirtualnym świecie. Jako ciekawostkę można tutaj dodać, że raper wspomina o aplikacji w jednej ze swoich nutek na albumie Tattle Tales.

To nowa gierka, tylko że rapowa

Także pamiętajcie, jeżeli macie akurat wolny wieczór, zamiast przeglądać bezsensownie telefon, możecie zagrać w jedną z powyższych produkcji. Produkcje growe związane z kulturą hip-hop będą pojawiać się coraz częściej. Tak naprawdę większość gierek z zestawienia wyszła na przestrzeni ostatniego roku, co zdecydowanie pokazuje rozwój tego segmentu, ale także zainteresowania przedsiębiorców, którzy jak dotąd nie mieli z nim nic wspólnego.

Zeen is a next generation WordPress theme. It’s powerful, beautifully designed and comes with everything you need to engage your visitors and increase conversions.

Więcej?
—Nie mogę rozmawiać, protestuję! —Ale to ty dzwonisz…