fbpx

Od Faraonów, dokąd skończymy. Przewodnik po egipskiej scenie rapowej.

Jak powiedział pewien polski stand-upper, historia starożytnego Egiptu jest nam dobrze znana, ponieważ lekcje historii w każdej klasie zawsze zaczynały się od Faraonów i trwały „dokąd skończymy”. Więc do powstania warszawskiego dochodzili tylko nieliczni, za to historię Ramzesa II oraz Nefretete zna większość z nas. Lecz to nie jest tekst o historii Egiptu, a o rapie znad Nilu.

W jakim miejscu stoi egipski rap?

Aktualnie rap w Egipcie jest na takim samym miejscu, co w Polsce, czyli staje się popem. Serwisy streamingowe jasno pokazują — odbiorcy egipskiej muzyki słuchają najczęściej właśnie rapu. Przykładem jest stworzona przez Spotify lista najpopularniejszych utworów. W najnowszym notowaniu znalazła się tylko jeden artysta POP (Hamza Namira) i jeden obcokrajowiec (Masked Wolf). Najnowszy album Marwana Pablo (rapera) w całości zajmuje najwższe miejsca notowania.

Sprawdzając rap z najdalszych zakątków świata zauważyłem pewne zjawisko popularności. W krajach, w których jest mainstreamem rozwija się znacznie szybciej niż w krajach, w których jest pomijany. Dla porównania grecka scena jest obszerniejsza od brazylijskiej. W dziesięciomilionowej Grecji mamy większy wachlarz artystów hip-hopowych, niż w ponad dwustumilionowej Brazylii. Dlaczego? Rap w Grecji stał się popem, a coraz więcej młodych ludzi próbuje w nim sił. Natomiast rap w Brazylii jest na drugim, a nawet trzecim miejscu, przez co młodzi ludzie wolą pójść w popularniejsze gatunki.

Bycie sobą na pierwszym miejscu

Wreszcie ktoś odważył  się robić lokalne bity. Większość światowych producentów produkuje podobnie do amerykańskich i brytyjskich. Pomysłowość producentów nie powala. Przykładem znowu jest Grecja. Większość podkładów jest podobna, a nawet taka sama jak amerykańskie, podobnie jest ze scena francuską i polską. Z jednej strony to jest normalny zabieg, ponieważ w Stanach narodził się rap, który jest bardzo młodym gatunkiem muzycznym, ale po pewnym czasie te bity zaczynają się powtarzać i popadamy w znudzenie. Brazylijczycy zaczynają do bitów dorzucać swoje folklorowe odgłosy trąbek oraz gitar. Natomiast Egipcjanie są już kilka poziomów wyżej. 

Słuchając egipskiego rapu (oczywiście z paroma wyjątkami) ma się wrażenie, jakby słuchało się czegoś totalnie nowego, dosłownie można się poczuć jakbyście byli na targu w Kairze. Zamieszanie, krzyczący kupcy, kłótnie ludzi, siedzący człowiek w kącie, który hipnotyzuje kobrę. Właśnie taki klimat wydobywa się z egipskich utworów. Egipcjanie uznali, że nie będą naśladować całego świata, stworzą coś swojego, lokalnego i właśnie do takich bitów nawijają artyści znad Nilu. Oprócz zwykłego basu i wszystkiego co normalnie rozbrzmiewa w produkcjach, możemy usłyszeć grzechotki, flety, instrumenty, o których istnieniu dowiedziałem się przy odsłuchu. Jedno jest pewne — jeżeli jesteście znudzeni oklepanymi bitami, to egipska scena jest właśnie dla was.

Specyficzny wokal

Bity to jedno, równie ważny jest artysta, który po nich płynie i to, co chce przekazać. Wokal, flow, tekst — każdy z tych czynników jest ważny. Skupmy się najpierw na wokalu. Jesteśmy Polakami, nasz naród pochodzi od ludów słowiańskich i takim językiem się posługujemy. Mamy słowiański akcent i od samego początku istnienia naszego wspólnego domu go używamy. Mimo globalizacji nie da się ukryć, że diametralnie różnimy się od Egipcjan, nie tylko pod względem religijnym, kulturowym i historycznym. Nasze akcenty zdecydowanie się różnią. Fonologia języka arabskiego (język urzędowy w Egipcie) opiera się na spółgłoskach krtaniowych oraz gardłowych. Dla europejskiego słuchacza, który jest przyzwyczajony do dziąsłowych i miękko podniebiennych głosek słuchanie gardłowych akcentów może być męczące, co jest w pełni zrozumiałe. Tak nas ukształtowała geografia i nie ma w tym nic dziwnego, że nie potrafimy słuchać języka arabskiego, sam miałbym problem z nieustannym słuchaniem saudyjskiego, egipskiego, tureckiego rapu. Jednemu głoski te nie będą sprawiały problemu i z przyjemnością będzie słuchał egipskiej muzyki, drugiego ten akcent będzie wręcz odpychać od utworów i już nigdy do nich nie wróci. 

Nie zrównuję każdego z twórców do jednego poziomu. Z łatwością można znaleźć raperów, którzy w swoich utworach unikają gardłowych głosek i rapują niczym Europejczycy, natomiast są też tacy, którzy wręcz akcentują głoski krtaniowe i używają ich przy słowach, które tego nie potrzebują. Reasumując — każdy z Was musi indywidualnie podejść do wokalu arabskich artystów i uznać, czy może słuchać tej muzyki. Nic w tym dziwnego, że nie będziecie w stanie słuchać wykonawców posługujących się językiem arabskim, to normalne i nie ma w tym nic dziwnego. Pochodzimy z dwóch różnych światów.

Jakie życie taki rap 

W kwestii tekstów Egipscy raperzy nie odstają reszcie świata i nie chodzi mi tutaj o rymy, które stosują, a o zawartość tych tekstów. Stu procentowo sprawdza się teza słuchaczy, że rap jest po prostu o życiu. Twórcy znad Nilu nawijają o swoich codziennych przygodach i problemach. Tradycyjnie nie zabraknie motywów religijnych, tradycjonalistycznych i konserwatywnych. Egipcjanie ponownie pokazują, że nie wstydzą się swojej kultury. To się szanuje! Odsłuchując playlistę z egipskim rapem przygotujcie się na nawiązania do haremu (zamknięta część w tradycyjnym muzułmańskim domu, do której nikt nie ma wstępu, dotyczy również kobiet, które należą tylko do jednego mężczyzny i żaden inny nie ma prawa się do nich zbliżyć). Dla nas, Europejczyków jest to nie do wyobrażenia. 

Powszechnym jest również wychwalanie Allaha w tekstach oraz założenia tej religii. Do kwestii wolności słowa kraj znad Nilu podchodzi liberalnie i raperzy nie muszą się krępować. Dzięki niej znajdziemy artystów jawnie krytykujących świat, w którym żyją. Jednym z nich jest Marwan Pablo, odważnie linczujący harem, nawiązując do historii kolegi, który nie może wyjść z domu, ani używać telefonu. Egipscy raperzy z jednej strony bez zahamowań nawijają o tradycji, a z drugiej strony walczą z takimi nieludzkimi zwyczajami.

Przedstawiciele egipskiego rapu:

Wegz

Młody artysta będący wizytówka egipskiej sceny. Posiada półtora miliona subskrypcji na serwisie YouTube oraz 210 milionów wyświetleń pod swoimi produkcjami. Na serwisie Spotify obserwuje go blisko 400 tysięcy użytkowników. Raper pochodzący z Aleksandrii, najlepiej radzi sobie w trapie, ale nie boi się eksperymentować. Słuchacze uznają go za największego reformatora hip-hopu w historii Egiptu. Choć z tym stwierdzeniem bym polemizował, to nazywany jest reformatorem i osobą, która jest ojcem zmiany oldschoolu na trap. 

Z wielka trudnością próbuje wybrać polski odpowiednik. Może to być Quebo, ale Grabus nie działa na wszystkich bitach i nie robi tak odważnych eksperymentów wokalnych, nie ujmując raperowi z Ciechanowa. Białasa, Taco, Bedoesa również nie postawiłbym na miejscu wizytówki polskiego rapu. 

Z pełna odpowiedzialności, twierdzę, że Wegz jest najwszechstronniejszym twórcą hip-hopowym jakiego poznałem. Potrafi użyć głosek gardłowych i nawinąć jak typowy mieszkaniec Egiptu, ale też Znakomicie radzi sobie używając miękkich głosek, które są używane przez Europejczyków. Reprezentuje dwa główne nurty wokalne na Egipskiej scenie rapowej, jakimi są głoski miękko podniebienne oraz głoski gardłowe.

Kolejną płaszczyzną, na której Wegz eksperymentuje i perfekcyjnie się odnajduje są bity. Od trapowych z lokalnymi nawiązaniami, przez lekko drillowe, do nowoczesnych trapowych podkładów, które są przesiąknięte elektroniką. Na każdym z tych bitów Wegz odnajduje się i płynie. No właśnie, flow. Aleksandryjski raper dysponuje śpiewającym oraz „kwadratowym”, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. 

A do tego przekaz — artysta neguje część arabskich tradycji i nawołuje do zmian. Egipskie portale muzyczne przedstawiają Wegza jako osobę, która ma duży wpływ na młode pokolenie Egipcjan. Niesie to za sobą bardzo dużą odpowiedzialność, ale słuchając ostatnich materiałów Wegza mam poczucie, że raper dobrze wykorzystuję swoją pozycję i namawia młode pokolenie do zmian na lepsze. Zdaje sobie sprawę z wpływu swoich słów przekazanych przed mikrofonem. Reasumując. Aby poznać egipski rap, możecie odpalić specjalnie stworzoną przeze mnie playlistę w serwisie Spotify, ale równie dobrze możecie zapoznać się z twórczością samego Wegza, który stanowi wizytówkę egipskiego hip-hopu.

Marwan Pablo

Raper pochodzący z Aleksandrii, który podobnie jak Wegz jest uznawany za ojca egipskiego trapu. W odróżnieniu od Wegza, Pablo tworzy tylko trap i rozwija się w jednym gatunku. Stroni od eksperymentów, co nie zawsze oznacza monotonnie na trackach. Wraz ze swoim producentem Molotofem, tworzą nowoczesne, trapowe bity przepełnione elektroniką z bardzo małym, wręcz znikomym dodatkiem lokalnych instrumentów. Stara się unikać arabskich akcentów i głosek. 

Twórczość Aaeksandryjskiego artysty przypomina numery w amerykańskim stylu, czyli typowo trapowy bit, do którego podłożono nawijkę rapera. Opinie odnośnie takiego zabiegu pozostawiam Wam. Osobiście słuchając egzotycznego rapu szukam lokalnej twórczości, która jest dla mnie nowością i potrafi mnie zadziwić. Brak eksperymentów i nowości od rapera może nudzić odbiorcę. W przypadku Pablo nic takiego nie ma miejsca. Marwan jest znany z częstych przerw, które budują otoczkę tajemnicy wokół artysty oraz napięcie przed premierą nowych materiałów. Śledząc historię rapera mozna łatwo zauwazyć, że lubi zawieszać swoją działalność i „szukać siebie”. 

Na poważnie swoja karierę rozpoczął w 2015 roku pod pseudonimem „Dama”. Po wydaniu kilku utworów, które wrzuciły go do mainstreamu uznał, że musi odszukać siebie i robi sobie przerwę. Powrócił po dwóch latach pod pseudonimem Marwan Pablo, który nawiązuje do Pabla Escobara (nie wiadomo z jakiego powodu) oraz do Pabla Picassa (Marwan porównuje swoją muzykę do prawdziwej sztuki na miarę Pabla Picasso). W lutym 2020 roku raper oznajmił publiczności, że idzie na emeryturę z powodów osobistych i religijnych, w oficjalnym oświadczeniu wspomniał też zbyt dużą presję z strony odbiorców. Zawiesił kanał na serwisach streamingowych oraz konto na Instagramie. Naturalnie kocha się ludzi po odejściu, więc pojawił się niesamowity hype na twórczość rapera, który już wcześniej był sławny. Stał się jednym z najpopularniejszych i najbardziej znaczących twórców hip-hopowych w Egipcie. Portale podawały fake newsy odnośnie stanu zdrowia Pabla, krążyły plotki odnośnie jego śmierci.

Okładka najnowszego albumu Marwana Pablo „CTRLZ”

 Emerytura nie trwała zbyt długo, w styczniu 2021 wznowił swoją działalność Hip-Hopową. W lutym tego roku opublikował pierwszy utwór, który w ciągu 24h od premiery zdobył 4 mln wyświetleń i trafił na listę światowych „virali”. Niedawno wydał EP-kę o nazwie CTRL, również świetnie przyjętą przez słuchaczy.

El Sawareekh

Po Wegzie i Marwanie Pablo jest długo, długo nic, a potem El Sawareekh, czyli duet Dokdo i Fankyego. O ile Wegz jest znany z zaledwie mieszania trapu z lokalnymi instrumentami, o tyle El Sawareekh prezentuje stricte egipski rap. Nie znajdziecie tam ani jednego zapożyczenia z zagranicy. Podkłady zawierają tylko i wyłącznie lokalne bębny, grzechotki, instrumenty dęte.  Znaczna część słuchaczy może uznać, że to nie rap. Nie będę dyskutować na ten temat. Ważniejszy jest fakt, że chłopaki są w mainstreamie i mają wpływ na aktualną scenę muzyczną w kraju Faraonów. Tak jak wcześniej wspominałem, słuchając egzotycznej muzyki, szukam lokalnych utworów, które będą dla mnie odskocznią od polskiej i amerykańskiej sceny. Zdecydowanie w twórczości chłopaków znajdziecie coś, co będzie dla Was nowym brzmieniem. Swoją popularność zawdzięczają muzyce, która trafia do wszystkich egipskich słuchaczy, nie tylko do tych stricte hip-hopowych. Duet jest znany nie tylko w Egipcie, a na całym półwyspie arabskim. Posiadają rzeszę fanów w Arabii Saudyjskiej, w Jordanii, w Izraelu, Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Spokojnie mogę ich postawić w roli jednych z przedstawicieli muzyki nie tylko egipskiej, ale też arabskiej.

Podsumowanie

Jestem bardzo miło zaskoczony egipskim rapem. Największą zaletą tej sceny jest oryginalność. Jeżeli szukacie nowości i świeżego brzmienia w zagranicznej sceny rapowej, to z ręka na sercu polecam właśnie twórców z państwa Faraonów. Muzyki z tego regionu nie da się porównać, ona obraca się we własnym klimacie i po prostu jest. Najciekawsze utwory egipskiego rapu zebrałem w playliście poniżej. Miłego słuchania!

Zeen is a next generation WordPress theme. It’s powerful, beautifully designed and comes with everything you need to engage your visitors and increase conversions.

Więcej?
Kapcie dla gości, czyli co podoba nam się w „Fight Club” od PRO8L3Mu