fbpx

grimmy „brawurowo i pusto” – recenzja

Od samego początku nie było mi po drodze z “brawurowo i pusto”. Po pierwszym, tytułowym singlu, który siadł mi naprawdę mocno, przyszedł czas na kolejne, po których pomyślałem sobie – “szykuje się seria luźnych numerów od Deysa, żeby umilić oczekiwanie na duży projekt”. Co było dalej, już wszyscy wiemy. Krążek ten na pierwszy rzut ucha jest chyba najbardziej chaotycznym albumem Deysa. Pomimo, że większość tracków jest zachowana w jednym, mrocznym klimacie, to z biegiem wypuszczania kolejnych singli słuchałem go jak zlepku niezwiązanych ze sobą numerów. Kiedy cały projekt wleciał na spotify, uznałem, że muszę skrupulatnie zagłębić się w tę płytę. Usiadłem wygodnie, włączyłem geniusa i słuchałem “brawurowo i pusto”, czytając wers po wersie, adnotację po adnotacji, próbując wychwycić jak najwięcej szczegółów. Co udało mi się wywnioskować?

“brawurowo i pusto” sam tytuł wiele mówi o płycie. Jeśli chodzi o brawurę, na pewno ona tyczy się złych emocji i bezpośrednich wersów – “Ludzie piszą, że się boją o mnie,
Słusznie piszą, że się boją o mnie”. Te słowa mówią same za siebie. Pustkę w tytule odbieram jako samotność i zamknięcie grimmiego w stanach psychicznych, w jakich powstawały tracki na ten projekt. Można odnieść wrażenie, że krakowski raper traktuje “brawurowo i pusto” jako formę terapii.

Jak już wspomniałem – uważam, że ten krążek jest mocno chaotyczny. Jest, jednak druga strona medalu, którą dostrzegłem po wsłuchaniu i wczytaniu się w wersy – tracki z “brawurowo i pusto” (pomijając poszczególne wersy, mające na celu np. pokazanie kontrastu między teraz a kiedyś) nie opowiadają o przyszłości, tylko o tym co się dzieje teraz. Projekt ten przez swoje osadzenie w teraźniejszości nie ma szans na opowiedzenie jakiejś dłuższej historii. Jednak z drugiej strony jest tu zawartych kilka wątków które przewijają się w całej płycie. Dawid dużo mówi o realcji ze swoją dziewczyną, np w “Collabo” – “Boję się, że będę sam, Marti pokleiła mnie”, czy w “The foch!” – “Ty mi przemaluj świat, jak z nosa sączy mi się kurwa farba, Chociaż patrzysz na mnie jak na nieprzyjaciół Nastka”. Wychwyciłem też wiele odniesień do dawnych relacji – “Mógłbym napisać książkę „Toksycznie i z małolatą”. Jest jeszcze kilka takich “ukrytych” wątków, które są zawarte w projekcie, ale to mogłoby zbytnio wydłużyć ten tekst.

O treści już wystarczy, pora na formę. “Żaden wers na tym materiale nigdy nie został napisany.” – te słowa umieszczone w opisie każdego tracku z płyty, mogą być kluczowe jeśli chodzi o temat zawarcia emocji na krążku. Oczywistą sprawą jest, że łatwiej jest wyrazić je, kiedy płyną prosto z serca i głowy, niż z kartki, czy ekranu telefonu. Kolejną rzeczą, którą chcę poruszyć jest samoświadomość Deysa – zarówno ta muzyczna, jak i świadomość swojej pozycji na scenie. Zacznę od muzyki. Odnoszę wrażenie, że Dawid wokalnie zaprezentował się ze swojej najlepszej strony. Nie ma wiele eksperymentów na tym projekcie, jest za to sporo świetnych refrenów, nawijki eksponującej przytoczone wcześniej emocje i idealnie wpasowujących się w to wszystko produkcji, po których raper pływa bardzo swobodnie.
Perspektywę Grimmiego na dzisiejszy “show-biznes” – którego jakby nie patrzeć jest częścią – dobrze ukazuje pierwsza zwrotka utworu “bitamina”, a wers “Tylko że ja już mam pieniądze, talent, własny biznes” pozwala wierzyć, że pomimo tych wszystkich negatywnych emocji, u Dawida wcale nie jest tak źle.

Zeen is a next generation WordPress theme. It’s powerful, beautifully designed and comes with everything you need to engage your visitors and increase conversions.