fbpx

Young Igi – “Skan Myśli”, recenzja

Igora zdecydowanie można zaliczyć do tych młodych artystów, którzy mają spory potencjał, a na dodatek, są bardzo muzykalni. Nie powinno więc nikogo dziwić, że z prędkością światła przebił się do mainstreamu. Wchodząc w świat przemysłu muzycznego miał zaledwie 17 lat, a jak wszyscy doskonale wiemy, w tym wieku wiele się dzieje, co spowodowane jest okresem dojrzewania. Jednak o tym, jakie konsekwencje przyniosą obecne wybory, myślimy dopiero w późniejszym czasie. Dlatego właśnie “Skan myśli” może wydawać się po części, rozliczeniem Igora z zarówno teraźniejszością, jak i przeszłością.

Przebrnęłam przez całość, lecz z wielkim trudem i przede wszystkim – czując okropny niedosyt. Z pewnością nie jest to szczyt jego możliwości i to, niestety, muszę przyznać. Chłopak swego czasu potrafił zrobić rzeczy na miarę hitu. W końcu “Bestia”, “Kush” czy “Mówiłaś” to jedne z mocniejszych pozycji w karierze Igiego, a wśród “Skanu Myśli” singlem na miarę topki (wyłączając featuringi, do których przejdę później) mógłby stać się, jak dla mnie, jedynie “Droptop”. Reszta pozostaje w moim odczuciu totalnie niewyróżniająca się; utwory podczas odsłuchu płyty przeplatają się, tworząc jednolitą bezbarwną całość.

Pod względem liryki nie spodziewałam się niczego nowego, natomiast pod względem muzycznym – owszem. Faktycznie, słuchając płyty , można śmiało stwierdzić, że Igi ma warsztat, a przy okazji lubi bawić się formą i robi to super. W moim odczuciu wyróżnia się “Mama” i “Bezdomny”, ze względu na to, że finalnie poczułam powiew świeżości w twórczości Igora. Oby więcej takich piosenek w jego karierze!

Featuringi na płycie wypadają za to bardzo na plus, a dwa z nich stały się nawet singlami. “Idealne połączenie” to jedna z mocniejszych pozycji na tym albumie, a Janek zaskakuje nas świetną zwrotką, w porównaniu do jego ostatnich gościnek. “Inny gatunek” z Kizo – cóż, z pewnością nie jest to mój ulubieniec, ale również obaj Panowie wypadają, najzwyczajniej w świecie, w porządku.
“THC” z Włodim to genialny kawałek, pokazujący w jak dobrej formie jest staroszkolny raper, a także na jak wielu płaszczyznach potrafi się również odnaleźć Igi. “Clippera” natomiast warto docenić za świetne brzmienie produkcyjne. Jak dla mnie, jest to jeden z utworów na tym materiale, którego wyróżnia właśnie instrumental. Po tegorocznym uczestniku Młodych Wilków oczekiwałabym trochę więcej, niemniej kibicuję.

fot. Lidia Powała

Z pewnością nie jest to materiał aspirujący na tytuł najlepszego czy najgorszego w tym roku, jednak zarówno ja, jak i wiele innych osób, po prostu kolejny raz go zapewne nie zapęti (w wielkiej ewentualności mogłoby to być zaledwie parę kawałków). Monotematykę pominę, ale bardzo brakuje mi na tej płycie rzeczy w stylu wcześniej wydanego przez Igiego “Trappist”, który był dla wszystkich swego czasu czymś interesującym. Świeżość, jaka biła od tej płyty była rewelacyjna i, przede wszystkim innowacyjna. Przy “Skanie myśli” możemy odczuć niestety w sporej ilości znudzenie. Mam jednak nadzieję, że kolejna płyta spełni moje większe lub mniejsze oczekiwania.

Zeen is a next generation WordPress theme. It’s powerful, beautifully designed and comes with everything you need to engage your visitors and increase conversions.

Więcej?
Casus Białasa albo przekleństwo art-hopu