fbpx

Pierwsze wrażenie najważniejsze, czyli najlepsze utwory otwierające albumy w rapie

Gdy nadchodzi dzień premiery długo wyczekiwanego przez nas projektu, myślimy tylko o tym, aby nacisnąć przycisk „odtwórz album” i porwać się w muzykę. Twórcy chcąc wprowadzić słuchacza w klimat krążka umieszczają na początku tracklisty intro — początkowy utwór, wstęp i dzisiaj sobie o nim porozmawiamy. Przedstawiam Wam listę moich pretendentów do najlepszych otwarć albumów ostatniego 20-lecia w rapie.

Kendrick Lamar — Sherane aka Master Splinter’s Daughter

Mało kto jak Kendrick potrafi prowadzić story-telling trafiający bezpośrednio w słuchacza. Na swoim drugim albumie studyjnym Good Kid m.a.a.d City już w pierwszych minutach projektu przedstawiony zostaje 17-letni Kendrick — zwykły nastolatek z Compton, który pod wpływem hormonów i presji otoczenia myśli jedynie o seksie z tytułową Sherane, jednak historia kończy się konfrontacją z jej kuzynami należącymi do gangu. Produkcja i spokojna tonacja głosu Kendricka powoduje u słuchacza pewien niepokój. Sam utwór przedstawia sytuację z życia zwykłego nastolatka otoczonego gangsterskim życiem, narkotykami oraz brudem południowej części LA.

I pulled up, a smile on my face, and then I see
Two ni**as, two black hoodies, I froze as my phone rang

Kanye West — Dark Fantasy

My Beautiful Dark Twisted Fantasy jest według mnie projektem, który musi znaleźć się na Waszej liście albumów do przesłuchania. Sam album dał drugie życie karierze Kanyego po kontrowersjach związanych z jego osobą (między innymi na gali VMA 2009).

Nicki Minaj prowadzi monolog, tłumaczący tytuł projektu, a także przedstawia refleksje na temat sławy Ye i jego losie po niesławnym incydencie na gali rozdań, jedna nuta pianina… a tu nagle refren „CAN WE GET MUCH HIGHER?” w wykonaniu Justina Vernona oraz Tayena Taylor. Taka aranżacja utworu była i jest nadal niesamowitym zabiegiem. Po, jakże przebudzającym, wejściu gości, Kanye w swoim stylu za pomocą zabawą słówkami przedstawia to, za co jego fani go kochają.

Sorry for the night demons that still visit me
The plan was to drink until the pain over
But what’s worse, the pain or the hangover?

50 Cent — What Up Gangsta

Get Rich Or Die Trying’ dla 50tiego jest czymś, czego on sam nie potrafi przebić nowymi albumami od ponad 17 lat. Mieszanka charyzmy i wiarygodności w opowiadaniu nowojorskiej gangsterki, a zarazem głos podbijający każdą radiostację w USA — hip-hop po tym krążku już nie był taki sam. Basy, chwytliwe refreny, a nawet podbitki będące prototypami współczesnych ad-libów — to była rewolucja!

Three 6 Mafia — Sippin on Some Syrup

Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie typowego trapera z USA. Na myśl pewnie przychodzi Wam charakterystyczny podwójny kubek wypełniony fioletowym napojem zawierający Sprite’a i kodeinę. Ten vibe prezentowała już 17 lat temu ekipa Three 6 Mafia. Zapętlony bit z charakterystycznymi hi-hatami i samplem to charakterystyczna cecha twórczości Juicy J’a i DJ’a Paula. Sam tytuł przekazuje słuchaczowi, o co się rozchodzi w utworze.

Sipping on some sizzurp, sip, sipping on some, sip
Sipping on some sizzurp, sip, sipping on some, sip
Sipping on some sizzurp, sip, sipping on some, sip

Kanye West — Ultralight Beam

Tak, jestem fanem Kanyego i tak, uważam go za jedną z najbardziej wpływowych artystów we współczesnej muzyce. Ale dlaczego?

Mr. West to artysta, który jako jeden z nielicznych raperów pokolenia 2000’s spostrzegł potencjał wokalu w rapie. Czy po przesłuchaniu tego utworu dalibyście wiarę w to, że został nagrany w niewielkim studiu, a chór składał się około z 20 artystów? Spokojna produkcja, surowy, a zarazem piękny wokal Chance’a The Rappera i Kelly Price zawsze powodują u mnie gęsią skórkę. Można powiedzieć, że Ye tym utworem spełnił swój „God Dream”.

Madvillian — The Illest Villains

Czasami niesamowite flow artysty i punchline’y muszą ustąpić miejsca klimatowi tworzącemu perfekcyjne intro. Taki właśnie zabieg zaprezentował nam duet MF DOOM i Madlib. To jedyny utwór, który został wyprodukowany wspólnie przez tych artystów. Madlib podłożył melodie, która nadaje utworowi lekko komiksowy nastrój, a MF DOOM swoimi głosówkami tworzy podstawę alter-ego obu artystów. Utwór stanowi również gładkie przejście do następnego kawałka „Accordion”, przy którym mam zawsze uczucie niepokoju, gdy słyszę sampel melodii.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zeen is a next generation WordPress theme. It’s powerful, beautifully designed and comes with everything you need to engage your visitors and increase conversions.